Teoria grawitacji najpiękniejszą teorią naukową w dziejach?

Wszystko związane z fizyką.

Moderator: Redaktorzy

Awatar użytkownika
brak_DNA
Bywalec
Bywalec
Posty: 52
Rejestracja: 22 sty 2017, 10:22
Lokalizacja: Busko-Zdrój
Podziękował: 14 razy
Podziękowano: 28 razy

Teoria grawitacji najpiękniejszą teorią naukową w dziejach?

Postautor: brak_DNA » 14 gru 2017, 13:34

Wielu specjalistów prześciga się o to, która teoria naukowa jest najpiękniejsza, tzn. która jest największym osiągnięciem naukowej myśli ludzkiej w historii. Duża część fizyków i historyków nauki uważa, że ogłoszenie Teorii Grawitacji przez A.Einsteina w 1916r. było tą najpiękniejszą ideą w dziejach rozumowania Cywilizacji gatunku człowieka. Korzystamy z niej praktycznie wszędzie, a jej siła tkwi w jej słabości. Weźmy np. Słońce. Każda jego cząstka oddziałuje grawitacyjnie, ale jest to tak nikły pływ, że gdy weźmie się pod uwagę wszystkie molekuły, które składają się na gigantyczną masę naszej gwiazdy, grawitacja ma wtedy sens. I tu tkwi jej piękno. Podoba mi się porównanie Grawitacji -zakrzywienia w strukturze czasoprzestrzeni - do sytuacji, gdzie przestrzeń kosmiczna przypomina lepką ciecz. Ziemia jest w niej zanurzona i kiedy się obraca, ciągnie tą ciecz za sobą.

Było to już dawno, ale warto o tym wspomnieć. Otóż w 2004r. na orbitę 640km nad Ziemią powędrowała sonda Gravity Probe B. Użyto wtedy specjalnych żyroskopów - czterech kul wielkości piłeczki pingpongowej. W skrócie powiem, że naukowcy obserwowali żyroskopy przez 17 miesięcy, po czym ogłosili, że Einstein miał rację. Przestrzeń wokół Ziemi jest tak zdeformowana i skręcona, jak wynika z jego teorii.
Awatar użytkownika
Hybrid
VIP
VIP
Posty: 113
Rejestracja: 29 sty 2016, 19:05
Podziękował: 19 razy
Podziękowano: 45 razy

Re: Teoria grawitacji najpiękniejszą teorią naukową w dziejach?

Postautor: Hybrid » 28 sty 2018, 11:27

Teoria grawitacji najpiękniejsza ? ... najpiękniejsze o s z u s t w o naukowe w nowożytnej fizyce .
Aby wyprowadzić równanko Einsteina potrzeba było wprowadzenia do fizyki paru konstruktów matematycznych ... czyli takich ''podpórek'' bez których czary-mary by nie wyszły .
I gawiedzi nie dałoby się oszukać i skierować na manowce .
Ot , jedną z takich ''podpóreczek'' to nie związana z rzeczywistością przestrzeń Minkowskiego oraz inne potrzebne atrybuty prestidigitatorskie , choćby duper-szmity zwane macierzami oraz niby połączenie czasu , który nie jest fizyczny z przestrzenią .

Lecz nie będę się tu zajmował stroną matematyczną z dwóch powodów :
raz , że wszystko zostało wygenerowane sztucznie na użytek powstałej teorii ... czyli takie cosik aby wszystko się zgadzało tak jak w księgowości - rozchód równy przychodowi .
dwa , gdy patrzę na te wszystkie ''wzorki'' nic nie kumam ... choć w matematyce jestem oblatany ... zaraz mam przed oczyma Wojnowicza i jego ''Manuskrypt'' , zrozumiały tylko
przez wtajemniczonych członków klubu ''Niewidzialna Ręka'' .

Fizyk , nie musi być zaraz naukowcem .
Fizyk to gościu który jest bardzo dobrym obserwatorem przyrody , kuma co w trawie piszczy i najważniejsze ... potrafi zadać ''niedyskretne'' pytanka - najczęściej bez konkretnej odpowiedzi - Fizykowi ale już z ''papierami'' typu : dok lub prof .

1. Jest sobie taki ptaszek ... oczywiście nie męski ... zwany Kondorem Wielkim bądż Olbrzymim .
Żyje na wysokościach od 3 do 5 tysięcy metrów n.p.m.
To nie miłe z wyglądu ptaszysko aczkolwiek bardzo sympatyczne i z dużą dawką empatii , lata sobie w tych swoich Andach , średnio to 7 tysiaków ale zanotowano też rekordy powyżej 10 tysiaków .
Mam pytanko .
Dlaczego ptaszysko nie chce wyżej fruwać ?
Czy wszech obecna niby ''grawitacja'' mu na to nie pozwala - wszak ''grawitacja'' maleje z kwadratem odległości - czy są inne uwarunkowania fizyczne ?

2. Jest sobie taka mała chmurka nazwana cirrus i wiele innych , większych , kończących się na -lus i -tus .
Przeciętnie - dalej mowa o cirrusach - każda z nich ma 1 km ³ i wagę około 1000 ton … waga z lekka powala umysł kiedy się patrzy na takiego milutkiego , białego kłębuszka leniwie sunącego sobie po niebie .
Mam pytanko jako Fizyk do Fizyka z ''papierami'' .
Dlaczego ten kłębuszek o wadze 1000 ton nie chce zwalić się nam na głowy ? … a przychodzi dzień X i godzina W i leje jak z cebra .

https://youtu.be/vrU6nBFdQlY

woda ma swoje tajemnice - ta kropla pulsuje jak serce...
co to za siła co ją porywa wbrew grawitacji?


brak_DNA pisze: Podoba mi się porównanie Grawitacji -zakrzywienia w strukturze czasoprzestrzeni -



W świecie realnym mamy tylko 3 wymiary przestrzenne . Więcej natura dać nie chciała , albo nie mogła . W sumie jest ich wystarczająca ilość aby swobodnie się poruszać w takiej przestrzeni i nie zagubić się , w którymś spośród jej trzech wymiarów . Pomijam przestrzenie wielowymiarowe , bo są to zabawy matematyczne oderwane od świata w którym żyjemy , nie przynoszące żadnego pożytku z wyjątkiem treningu umysłowego . Jednym słowem czysta abstrakcja .

Niemniej , trzy wymiary wydały się naukowcom niewystarczające . W związku z tym , doczepili tym trzem , czwarty – czyli tzw. czasowy . Wymiar , jest miarą rozciągłości przestrzeni . Poruszając się w niej w kierunkach : czy to “w prawo – w lewo” , czy “do przodu – do tylu” , czy też “góra – dół” , potrzebujemy czasu na przemieszczanie się w dowolnym kierunku . Ruch zatem jest czasem jednocześnie , bo jak poruszamy się godzinę , to i czas wynosi godzinę . Dodanie do trzech wymiarów czwartego , czasowego , jest przysłowiowym piątym kołem u wozu , bowiem poruszanie się w dowolnym z trzech wymiarów skutkuje czasem . Gdyby się jednak ktoś upierał , że czwarty wymiar czasowy istnieje , to niech go pokaże np. wewnątrz cegły .

Fuzji czasu z przestrzenią dokonał ktoś , którego laboratorium był pusty w 99,999 % łeb bez należytego poglądu na rzeczywistość .
A kim był ten ktoś ?
No ! aszkenazyjski żyd Einstein , którego mit osiągnął apogeum dopiero w latach 50 i trwa do dzisiaj .
Matematyczne dno i zero , wszelkie wyliczenia i konstrukty matematyczne robiła mu żona Mileva .


brak_DNA pisze: Ziemia jest w niej zanurzona i kiedy się obraca, ciągnie tą ciecz za sobą.



Zgadza się … Ziemia ciągnie za sobą ale magnetosferę którą odgina wiatr słoneczny a ta przyjmuje formę ''płomyczka'' .
Awatar użytkownika
Lakshmi
VIP
VIP
Posty: 598
Rejestracja: 13 sty 2016, 19:34
Podziękował: 126 razy
Podziękowano: 288 razy

Re: Teoria grawitacji najpiękniejszą teorią naukową w dziejach?

Postautor: Lakshmi » 29 sty 2018, 20:22

Co do latających ptaszków to się nie zgodzę . Te co wykorzystują prądy termiczne potrafią wznieść się nawet do 10 km, ale po co? Co zobaczą z 10 km? One nie latają tylko dla przyjemności ale w poszukiwaniu jedzenia. Potrafią magazynować tlen i dlatego nie przeszkadza im wysokość. A że ich kości są puste mogą sobie latać. :) No chyba że złożą skrzydła to grawitacja je pochłonie. Co do chmurek my widzimy chmurę jako całość ale są to odrębne drobinki pary wodnej czyli wody zmienionej w stan gazowy. Coś chyba ci umknęło z tymi przykładami
Awatar użytkownika
Hybrid
VIP
VIP
Posty: 113
Rejestracja: 29 sty 2016, 19:05
Podziękował: 19 razy
Podziękowano: 45 razy

Re: Teoria grawitacji najpiękniejszą teorią naukową w dziejach?

Postautor: Hybrid » 30 sty 2018, 10:20

Lakshmi pisze: Coś chyba ci umknęło z tymi przykładami


Nic , a nic mi nie umknęło .

Lakshmi pisze: Co do chmurek my widzimy chmurę jako całość ale są to odrębne drobinki pary wodnej czyli wody zmienionej w stan gazowy.


Nie rozpatrujemy tego poddając analizie czyli z jakich i jak wielkich ''duper-szmitów'' jest to zbudowane tylko rozpatrujemy to jako całość .
Chmura obojętnie jaka ... jest z w a r t ą formacją .
Ma swoją ''granicę'' i wagę .
Te leciutkie to około 1000 ton ... te najcięższe ważą 1000 razy więcej ... 1000 ton i więcej wywieranego nacisku i parcia na chęć spadnięcia sobie na Ziemię ... a tu nic .


Tą zwartą formację drobinek pary wodnej jakaś siła trzyma w skupieniu .
Gdyby tak nie było to prądy powietrzne - o czym pisałaś wyżej odnośnie kondora - rozgoniły by tą ''wodę zmienioną w stan gazowy'' ... w π-zdu i tyle byśmy widzieli chmurkę .
Tą siłą która oddziałuje na chmurkę to e l e k t r o s t a t y k a - następna ''tajemna'' dziedzina fizyki - o której fizycy z ''papierami'' wolą nie mówić .
Gdyby nie e l e k t r o s t a t y k a która trzyma to wszystko w ryzach ... to chmurska potopiły by nas ... tak jak zwyrodniały rolnik małe ślepe kotki .

Gdyby tak naprawdę grawitacja byłaby wszechobecna nasza ''pompka'' czyli serducho musiało by mieć moc o ileś tam rzędów razy wyższą - a ma tylko niecałe 130 Vatów mocy - aby zassać i wytłoczyć krew z komór z siłą wyższą by pokonać grawitację i jej magiczne g = 9 , 80665 m/s* ... a pamiętajmy , że układ krwionośny ma około 100 km długości . W tym wypadku z pomocą przyszła Matka Natura z tak nielubianą przez fizyków e l e k t r o s t s t y k ą .
Erytrocyty , główny składnik krwi niesie w sobie ładunek (-) bądż (+) natomiast żyła bądż tętnica ma ładunek przeciwny czyli krwinka czerwona ''ciągnąca'' ze sobą osocze jest cały czas odpychana i płynie z dość dużymi prędkościami .
Serducho wykorzystuje swoja moc tylko do otwarcia i zamknięcia zastawek w komorach i wyrzutu krwi tętniczej , krew żylna samoistnie wpada do komory w czasie rozkurczu .

To , że inne siły działają na niektóre naturalne zjawiska na Ziemi a nie jakaś tam pomroczna ''grawitacja'' świadczy fakt letniej wczesno-porannej gęstej mgły .
Może ona samoistnie opaść na Ziemię bądż wznieść się w górę ... wszystko zależy jaką dipolowość ma w danym momencie Ziemia a jaką mgła .


Potwierdzenia istnienia fal grawitacyjnych
14 września 2015 (obserwacja) / 11 lutego 2016 (publikacja)
Międzynarodowy zespół naukowców poinformował o pierwszym w historii zarejestrowaniu fal grawitacyjnych. Fale (sygnał GW150914), odpowiadające przewidywaniom ogólnej teorii względności, zostały zarejestrowane 14 września 2015 o godz. 09:50:45 UTC przez oba detektory LIGO (jeden znajduje się w Hanford, w pobliżu Richland w stanie Waszyngton, a drugi w Livingston w stanie Luizjana). W czasie 0,2 s sygnał zwiększył częstotliwość z 35 do 250 Hz. Analiza statystyczna potwierdziła, że zdarzenie wyróżnia się spośród tła o 5,1 sigma. Według naukowców zarejestrowane fale pochodziły z połączenia dwóch czarnych dziur o masach około 29 i 36 mas Słońca (M☉). Do połączenia doszło 1,3 ± 0,6 miliarda lat temu, a w jego wyniku masa około 3 M☉ została zamieniona na fale grawitacyjne.


A już takie wysmażone konfiturki przez Fizyków z ''papierami'' ... przyprawiają o palpitacje serca i osiągnięcie siwizny włosów na głowie w ciągu sekundy .

Natura naszego Universum ma charakter elektryczny a nie grawitacyjny

Lakshmi pisze:Co do latających ptaszków to się nie zgodzę . Te co wykorzystują prądy termiczne potrafią wznieść się nawet do 10 km, ale po co? Co zobaczą z 10 km? One nie latają tylko dla przyjemności ale w poszukiwaniu jedzenia. Potrafią magazynować tlen i dlatego nie przeszkadza im wysokość. A że ich kości są puste mogą sobie latać. :) No chyba że złożą skrzydła to grawitacja je pochłonie.


Odpowiem tak :
to uwarunkowanie fizyczne otaczającej nas atmosfery nie pozwala Kondorowi Olbrzymiemu wzbić się wyżej .
Gdyby procentowy skład atmosfery Ziemskiej z przedziału wysokościowego 4 - 7 tysięcy metrów rozciągnąć do powiedzmy 30 km bądż wyżej ... Kondor by tam doleciał i każdy samolocik z napędem turboodrzutowym .

Wróć do „Fizyka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość